Woś: Zarobili na migrantach? Niech się podzielą [OPINIA]Migranci – tak czy nie? To dylemat, przed którym stoi dziś każdy kraj bogatego Zachodu, również Polska. Odpowiedzi skrajne (pełna otwartość albo totalne zamknięcie) oczywiście odrzucamy, bo w prawdziwym świecie nie da się ich zrealizować. Jak wybrać właściwą politykę pomiędzy biegunami? I co na to współczesna ekonomia?02 listopada 2018
Woś: Wielki powrót siły i potęgi Stuknęła nam dekada, odkąd światem wstrząsnął kryzys 2008 r. A my żyjemy trochę jak po kryzysie kubańskim 56 lat temu. 26 października 2018
Woś: I jak to jest z tym dziedziczeniem?Wóda wyborowa, wychowani na podrobach / powiesz mi, że każdy jest swego losu kowal?”. Ten cytat z utworu poznańskiego rapera Pei polecam każdemu ekonomiście, który za bardzo lubi nadmuchiwać balonik opowieści o równym życiowym starcie. A jak mu jeszcze mało, to dodać można na drugą nóżkę słynne „najważniejsze to dobrze wybrać sobie rodziców, potem jakoś pójdzie” Jana Kulczyka.19 października 2018
Pan Romer i jego pomysłyMoją pierwszą reakcją na wieść, że Paul Romer dostał tzw. ekonomicznego Nobla, było zdumienie. Byłem przekonany, iż 63-latek z Uniwersytetu Nowojorskiego już kiedyś tę nagrodę otrzymał, a przecież dwa razy ustrzelić jej nie można.12 października 2018
Woś o książce Ratajczaka: Halo, tu Anna German…Kotłownia. Nie taka jak w „Misiu”, gdzie siedział facet z papierosem, odbierał telefony i mówił: „Czy ja palę, pani kierowniczko? Ja palę cały czas”. Nowe kotłownie mieszczą się na wyższych piętrach biurowców w warszawskim city. Obok największych instytucji finansowych, urzędów państwowych i gigantów konsultingu. W tej nowej kotłowni ma kipieć od emocji i agresji. Stąd nazwa – pochodząca od angielskiego „boiler room”. 05 października 2018
Woś: Więcej szaleństwa, ekonomiściW teorii wielbimy kreatywność i nieszablonowe myślenie. W praktyce tępimy je jednak metodycznie i bezwzględnie. Dlatego kształcimy zastępy nudnych przewidywalnych karierowiczów. Takie przesłanie płynie z ostatniego artykułu noblowskiego ekonomisty Jamesa Heckmana (nagrodę dostał w 2000 r.) oraz jego doktoranta z Uniwersytetu Chicagowskiego Sidhartha Moktana. Akademicy alarmują, że szkolnictwo wyższe w USA zaczęło przypominać popowe stacje radiowe, w których na okrągło leci muzyka lekka, łatwa i przyjemna. Tak samo jest na uczelniach – nie ma już na nich miejsca na odważniejsze eksperymenty. Królują uniformizacja oraz konformizm.05 października 2018