Duda chce zwiększyć kwotę wolna o podatku. Dlaczego trzeba pomagać biednym, a nie bogatym
Nowy prezydent Andrzej Duda
złożył – jak to zwykle bywa –
kilka obietnic. Ja skupię się na
najważniejszej według mnie, czyli na obietnicy
zwiększenia kwoty wolnej od podatku. Jest to nie tylko
kwestia pieniędzy, jakie zostaną w portfelach
najmniej zarabiających, ale sprawa symboliczna. Oto
wreszcie państwo polskie zaczyna się
interesować losem najbiedniejszych, a nie
najbogatszych, tłumacząc do tego, że to dla
dobra nas wszystkich. Całkowicie niezrozumiałe jest
dla mnie, że PO, która niskie podatki ma wręcz
na sztandarach, czy raczej miała, stosowała tę
zasadę wobec tych, którzy pieniędzy mają
najwięcej, nie zaś najbiedniejszych. Wygląda
to tak, jakby w szpitalu leczyć w pierwszej
kolejności osoby ze złamanym paznokciem, a tym
z zagrożeniem życia kazać czekać
w kolejce.