Wróbel: KOD-owcy cenzurują, PiS-owcy audytują
Chociaż ryba psuje się od
głowy, to i od głowy się odświeża.
Najwyższy czas! Jacek Dehnel był na marszu KOD-u.
Skrytykował przaśne, nieraz fekalne hasła
i antyislamski entuzjazm. Niedługo potem
napisał: „Dyskusja pod wpisem, niestety,
potwierdziła w większości moje najgorsze
intuicje na temat polskiej plemienności. Od wielu
miłośników tego »wielkiego spotkania
wszystkich Polaków«, gdzie »wszyscy byliśmy
razem«,
usłyszałem, że lepiej, żebym
siedział w domu, nie pojawiał się na marszu, a
najlepiej wyprowadził się z Polski. (...)
Tymczasem krytyka jednej strony – i to strony
własnej, skoro w marszach KOD-u chodzę – nie
oznacza akcesu do strony przeciwnej”. Wskutek
obywatelskiej aktywności Polaków –
demokratów Dehnelowi zablokowano na Facebooku konta na
24 godziny. Władza knebluje Polaków? Sami to
robią.