Kampania samorządowa to nie miejsce na widowiskowy marketing. Proza życia wygrywa
Nawet w warszawskiej kampanii wyborczej, która poraża skalą, brakuje fajerwerków. Bo czy pomysł, by kandydat, podobnie jak tysiące mieszkańców każdego dnia, wsiadł do środka komunikacji miejskiej, można uznać za wizjonerski?