Kampania samorządowa to nie miejsce na widowiskowy marketing. Proza życia wygrywaNawet w warszawskiej kampanii wyborczej, która poraża skalą, brakuje fajerwerków. Bo czy pomysł, by kandydat, podobnie jak tysiące mieszkańców każdego dnia, wsiadł do środka komunikacji miejskiej, można uznać za wizjonerski?Robert Stępowski•29 września 2018
Ubogi marketing samorządowcaNawet w warszawskiej kampanii wyborczej, która poraża skalą, brakuje fajerwerków. Bo czy pomysł, by kandydat, podobnie jak tysiące mieszkańców każdego dnia, wsiadł do środka komunikacji miejskiej, można uznać za wizjonerski?Robert Stępowski•27 września 2018