Myślozbrodnia albo kłamstwo jedwabieńskie, czyli do czego prowadzi ustawa o IPN
Paweł Pawlikowski, twórca „Idy” uważanej przez środowiska patriotyczne
za film antypolski, może spać spokojnie. Podobnie reżyser „Pokłosia”
Władysław Pasikowski. Reżyserzy pokazujący różne postawy Polaków w
czasie Holokaustu nie podlegają odpowiedzialności karnej, bo czynów
dopuścili się „w ramach działalności artystycznej” (art. 55a ust. 3
ustawy o IPN). Ale taka ochrona nie przysługuje Wojciechowi
Smarzowskiemu, który w „Wołyniu” opowiedział o trudnej
polsko-ukraińskiej historii.