Mołdach: Nie o system chodzi, ale o dobro pacjenta
Jak pokazuje światowe
doświadczenie, systemy ochrony zdrowia, choć
są na różnym etapie rozwoju i mimo lokalnej
specyfiki, podążają w miarę jednolitym
szlakiem. Tylko niektóre kraje, z powodów
politycznych, społecznych czy ekonomicznych,
wstrzymują na pewien czas transformację,
zadowalając się częściowymi efektami.
Trudno byłoby jednak wskazać kraj, który na
tej drodze zdecydowałby się zawrócić. Czy
Polska po wyborach parlamentarnych może złamać
globalny trend i cofnąć system ochrony zdrowia do
punktu wyjścia? Ja w to nie wierzę.