"Brat" - recenzja
W debiutanckim filmie Marcela Rasquina najważniejszą kwestią jest
stosunek bohaterów do przemocy. Świat, w którym się urodzili, żąda od
nich tylko jednego: opowiedzenia się za lub przeciw brutalnym metodom
walki o byt. Slumsy Caracas, bo o tym miejscu mowa, pokazane są w
„Bracie” jako arena bezwzględnych gangsterskich porachunków.