Na straży polskich fina nsów stoi
czarna mamba
Przeprowadzamy zmiany w podobnym tempie jak
Margaret Thatcher w latach 80. w Wielkiej Brytanii. Jeśli
będziemy systematycznie działać przez
dziesięć lat, to zajdziemy dużo dalej, niż
idąc drogą spazmów reformatorskich i reakcji
antyreformatorskich. Wtedy jest trochę jak z odchudzaniem
i efektem jo-jo. Ma się Balcerowicza, a potem Leppera lub
Kaczyńskiego. Za coś takiego to ja bardzo
dziękuję