Andrysiak: Mandat, czyli podatek od używania drógNa oddanej w czerwcu autostradzie między Łodzią a Warszawą jest taki dwudziestokilometrowy odcinek, którym można jechać nie więcej niż 70 km/h. Skrzyżowań tam nie ma, asfalt równy jak w krajach bardziej doświadczonych w asfaltowaniu niż nasz, a mimo to ograniczenie. Andrzej Andrysiak•18 lipca 2012
Andrysiak: Dajcie nam głowę Grzegorza Laty. Tylko za co?Jak to zwykle po klęskach, po których swoim zwyczajem śpiewamy „nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało”, chwilę po odpadnięciu naszej drużyny z Euro rozpoczęło się polowanie.Andrzej Andrysiak•21 czerwca 2012
Andrysiak: Strażnik miejski na greckiej kuracji postrzela na wiwatCo to jest grecka kuracja? Taka, która nigdy nie przyniesie efektu. Z założenia nie będzie efektywna, jednak ci, którzy ją sobie aplikują, wolą oszukiwać siebie i innych. Do słownika wprowadzili ją Grecy przy współudziale Niemców i Unii Europejskiej, ale nie tylko oni preferują takie rozwiązania.Andrzej Andrysiak•31 maja 2012
Andrysiak: Młodzi i starzy, podwójnie napiętnowani. Przez bezrobocie i niechętnego fiskusaCzasem dwie proste informacje więcej mówią o stanie państwa, jakości polityki i polityków, niż opasłe analizy przygotowany przez zespoły ekspertów. Dzisiaj w DGP piszemy o przygotowanym przez Ministerstwo Finansów Krajowym Planie Dyscypliny Finansowej na 2012. Określa on, na jakich podatników urzędy skarbowe zwrócą baczniejszą uwagę. Przekładając na polski: kto może się spodziewać kontroli. W planie – oprócz kilku innych kategorii podatników – znajdują się także bardzo młodzi biznesmeni lub ci w podeszłym wieku.Andrzej Andrysiak•27 kwietnia 2012
Andrysiak: Tych projektów nie będzie. I co, znów sukces?Gdy trzy miesiące temu DGP ujawnił, że Komisja Europejska wstrzymała 312 mln euro dotacji z Programu Innowacyjna Gospodarka z powodu „poważnych uchybień”, minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska zapowiadała, że pieniądze wcale nie przepadły i w końcu zostaną nam wypłacone.Andrzej Andrysiak•18 kwietnia 2012
Andrysiak: Pochwała optymizmuZ czego tu się cieszyć: wszystko drożeje, wiek emerytalny rośnie, pracy nie ma, dzieci też. Choć już prawie siedem lat jesteśmy w Unii, to nasze pensje są dwa i pół razy niższe od unijnej średniej. Widoków na przyszłość też nie ma: by się z nimi zrównać, trzeba 65 lat harówki i zaciskania pasa. No i jeszcze rosnący dług publiczny, ciągłe oszczędności, coraz gorsza służba zdrowia, o znikających pociągach i wirtualnych autostradach nie wspominając. Jak żyć?Andrzej Andrysiak•02 kwietnia 2012
Andrysiak: Bajki deregulacyjneNapisał do mnie prezydent. Co prawda, nie ten najważniejszy, ale zawsze. Prezydent Federacji Porozumienia Polskiego Rynku Nieruchomości w liście specjalnym adresowanym do ministra Gowina (do wiadomości mediów) na trzech stronach formatu A4 argumentuje, dlaczego pod żadnym pozorem nie należy „znosić reglamentacji” zawodów pośrednika w obrocie nieruchomościami i zarządcy nieruchomości. Andrzej Andrysiak•13 marca 2012
Andrysiak: Afera solna niby jest, a jakby jej nie byłoW „Dyktatorze” Charliego Chaplina jest taka scena, gdy władca Tomanii przepytuje swojego doradcę na okoliczność nastrojów w społeczeństwie. Ten referuje, a na koniec dodaje: No i ludzie skarżą się, że jest za dużo trocin w chlebie. Jak to?! – dziwi się Dyktator. – Przecież to najlepsze trociny, z najlepszego drzewa, z najlepszego tartaku!Andrzej Andrysiak•07 marca 2012
Andrysiak: Państwo daje i odbiera. I miesza ludziom w głowachWiele robią polscy prawodawcy, by obywatele ich nie szanowali. Pisane na kolanie niechlujne ustawy, niespójne przepisy zostawiające pole do sprzecznych interpretacji, prawo tworzone ad hoc, pod publikę – lista błędów i wypaczeń jest długa. Rząd, posłowie, ministerstwa, ogarnięci manią regulowania wszystkiego i wszystkich piszą kolejne nowelizacje właśnie znowelizowanych ustaw, w których obywatele nie próbują nawet szukać sensu. Potem te przepisy trafiają do urzędników, którzy rozumieją je albo nie, a ci na ich podstawie wydają decyzje, których zwykły obywatel nie pojmuje już ani trochę.Andrzej Andrysiak•29 lutego 2012
Andrysiak: Polityczne paradoksy - kiedy premier chciał zrobić coś dobrego, ludzie przestali go kochaćNiezbadanymi ścieżkami chodzi łaska wyborców. Donald Tusk niejeden zwrot przeżył w swojej długiej politycznej karierze, ale tego, co go spotkało po wyborach, pewnie nie zakładał w najczarniejszych scenariuszach. Jeszcze pięć miesięcy temu triumfował, gdy jako pierwszy polski premier po 1989 roku dostał od wyborców mandat na następną kadencję. Andrzej Andrysiak•24 lutego 2012