Andrysiak: Państwo daje i odbiera. I miesza ludziom w głowach
Wiele robią polscy prawodawcy, by obywatele ich nie szanowali. Pisane na
kolanie niechlujne ustawy, niespójne przepisy zostawiające pole do
sprzecznych interpretacji, prawo tworzone ad hoc, pod publikę – lista
błędów i wypaczeń jest długa. Rząd, posłowie, ministerstwa, ogarnięci
manią regulowania wszystkiego i wszystkich piszą kolejne nowelizacje
właśnie znowelizowanych ustaw, w których obywatele nie próbują nawet
szukać sensu. Potem te przepisy trafiają do urzędników, którzy rozumieją
je albo nie, a ci na ich podstawie wydają decyzje, których zwykły
obywatel nie pojmuje już ani trochę.