Segregacja śmieci pod lupą Polaków: będą donosy, kamery, fotografie i odpowiedzialność zbiorowaSprawdziliśmy, jak firmy, samorządy, wspólnoty i sami mieszkańcy chcą sprawdzać, czy do odpowiedniego pojemnika trafiają tylko posegregowane śmieci. Okazuje się, że pomysłów nie brakuje – wspólnoty i spółdzielnie zapowiadają, że do walki o wielką nową segregację śmiecizaprzęgną nie tylko stare wypróbowane metody – donosy, ale posłużą się też nową techniką – kamerami i fotografiami. Nie zapomną też o biczu prawnym – odpowiednich umowach i karach. Grożą, że w przypadku łamania segregacyjnych zasad – mieszkańców może spotkać odpowiedzialność zbiorowa.Jarosław Krawędkowski•14 czerwca 2013
Opłata za śmieci na działce rekreacyjnej: będzie rewolucja czy wszystko po staremu?Odbieranie śmieci na działkach rekreacyjnych i terenach turystycznych to kolejna odsłona śmieciowego problemu. Okazuje się bowiem, że w zależności od decyzji gminy, właściciel nieruchomości może płacić za śmieci tak jak w mieście – czyli co miesiąc i za pojemnik, trochę inaczej – za pojemnik ale rzadziej, albo po staremu, czyli firmie, nie gminie. Ponadto opłata zależeć może od zadeklarowanej liczy pojemników, od zużytej wody albo od miejsca noclegowego. Jedyne co pewne to to, że każdy właściciel działki musi mieć umowę na odbiór śmieci. Inaczej grozi mu kara.Jarosław Krawędkowski•12 czerwca 2013
Rewolucja Rostowskiego: zobacz, jakie problemy czekają małe firmySpecjaliści od finansów firm, szczególnie tych najmniejszych, nie mają złudzeń - tzw. mała rewolucja Rostowskiego, przewidująca m.in. utrzymanie 23-procentowego podatku VAT, wprowadzenie nowych zasad rozliczania samochodu czy zastosowanie klauzul przeciwko niskiemu opodatkowaniu, może zniszczyć ostatnie resztki życia, jakie tlą się jeszcze w małych firmach w Polsce. Dobiją je wyższe koszty, podejrzliwość urzędników skarbowych, niepewność.Jarosław Krawędkowski•08 czerwca 2013
Dlaczego Warszawa poległa na śmieciach: długa lista błędówJak to możliwe, że władze Warszawy, dysponujące armią tysięcy wysokopłatnych urzędników, mających w dodatku na wdrożenie ustawy śmieciowej aż dwa lata, skompromitowały się i musiały odłożyć całą śmieciową reformę w stolicy o co najmniej pół roku? Oto fakty, które ujawniają, jak nieudolnie i po amatorsku była przygotowywana cała operacja.Jarosław Krawędkowski•06 czerwca 2013
Rusza pierwsza darmowa księgowość on-line z bankuW walce o rynek księgowy, którego wartość ma urosnąć w ciągu kilku lat do kilku miliardów złotych – Idea Bank wyciągnął zapowiadaną od dłuższego czasu broń – dostęp do darmowej księgowości online. I to w dodatku bez konieczności posiadania konta w banku.Jarosław Krawędkowski•05 czerwca 2013
Stolica bez ustawy śmieciowej: warszawiaków czeka wielki i kosztowny bałaganTo będzie wielki i bardzo kosztowny bałagan, za który wbrew deklaracjom prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz Waltz, zapłaci nie tylko miasto, ale wszyscy mieszkańcy, spółdzielnie oraz wspólnoty mieszkaniowe - tak komentuje ogłoszone przez prezydent odstąpienie przez Warszawę od nowych zasad gospodarowania odpadami, które miały obowiązywać od 1 lipca, Sławomir Stępkowski, dyrektor firmy "Adminer", zarządzającej nieruchomościami należącymi do wspólnot mieszkaniowych w warszawskim Ursusie.Jarosław Krawędkowski•05 czerwca 2013
Małe firmy szykują się na wojnę: Wy nam ZUS, my wam…figęPracodawcy, szczególnie z sektora MSP, twardo zapowiadają – po wprowadzeniu przymusu opłacania składek zusowskich od wszystkich umów zleceń będziemy się bronić – zaczniemy wzorem działań za czasów PRL-u wielkie "zmiękczanie", czyli zmniejszymy płace, zaczniemy zwalniać, uciekać w szarą strefę, płacić pracownikom pieniądze ”do ręki”. A to oznacza, że z nadziei ministra pracy, że dzięki „ozusowaniu” pracownicy będą mieli w przyszłości większe emerytury, wyjdzie przysłowiowa… figa.Jarosław Krawędkowski•04 czerwca 2013
Można płacić mniej za leki. Trzeba tylko namówić szefaChcesz mniej płacić za leki? Jest na to rada – musisz wykupić specjalną polisę lekową, czyli najpierw trzeba dopłacić do interesu, aby dopiero potem na tym zyskać. W dodatku namów na nią obecnego albo byłego pracodawcę, bo sam się nie ubezpieczysz. No i uważaj na to, ile chcesz wydać na leki – największe towarzystwo ubezpieczeniowe gwarantuje ci obniżki tylko wtedy, gdy nie wydasz rocznie na ten cel więcej niż 2,5 tys. zł, czyli 200 zł miesięcznie.Jarosław Krawędkowski•31 maja 2013
Ubezpieczenia: Głuchy ma szansę, szczerbaty musi poczekaćNa polskim rynku ubezpieczeniowym pomału pojawiają się oferty, dostępne już na bardziej rozwiniętych i majętnych rynkach zachodnie – to ubezpieczenia przed zniszczeniem czy utratą sprzętu medycznego wykorzystywanego przez pacjentów. O ile jednak można już ubezpieczyć wózki inwalidzkie, aparaty słuchowe czy protezy rąk czy nóg, a nawet okulary, to nadal nie ma oferty dla drogich protez zębowych.Jarosław Krawędkowski•24 maja 2013
Jak to możliwe? Nie korzystasz z prądu, a rachunek i tak wynosi 83 złPolska energetyka ma pomysł na zarabianie dużych pieniędzy. Wystarczy, że złapie klienta – czyli podłączy go do sieci i wstawi mu licznik, a pieniądze zaczynają płynąć szerokim strumieniem. Nawet wtedy, gdy do klienta nie płynie podstawowy produkt firmy energetycznej, jakim jest prąd. Opłata za podłączenie do sieci wpływa do kasy również wtedy, gdy zakład energetyczny się pomyli, albo gdy nie trafi z prognozą zużycia prądu.Jarosław Krawędkowski•24 maja 2013