Żadna instytucja nie może sprostać liczbie aplikantów
Raz dostaje się na aplikację kilkaset osób, raz kilka tysięcy. Nie wiadomo, czy taki był zamysł, czy to wypadek przy pracy. Jeśli jednak za aplikację odpowiada także samorząd radcowski, to musi mieć instrumenty, które pozwolą mu się z tego zadania wywiązać - twierdzi Michał Stępniewski.