Cesarzowa Gruberova zjeżdża do Krakowa
Editę Gruberovą często nazywa
się królową belcanta. To nieporozumienie.
Tytuł taki nosiły i noszą – nie zawsze
na wyrost – niezliczone śpiewaczki. Królowych
jest wiele, Gruberová jest cesarzową. Tytułu
nie odziedziczyła, prawo do niego sama sobie
wywalczyła w niezliczonych kampaniach, z których
najpowszechniej wspominana Królowa Nocy z Mozartowskiego
„Czarodziejskiego fletu” była tylko
śmiałą rozpoznawczą wycieczką.