Szwajcar niezgody. Frankowicze, zamiast współdziałać, zaczęli pączkować i kłócić się
– Być może górnicy to dziś ostatni bastion, w którym tli się płomień
wspólnoty; przekonania, że jeden drugiego ciężary dźwiga – podkreśla
Jarosław Makowski. – Inaczej frankowicze: to dzieci neoliberalnej
doktryny, którą do głowy pakował im Leszek Balcerowicz. To ludzie,
którzy nie wierzą we wspólnotę, ludzie, którzy gardzą solidarnością,
gdyż wierzą w indywidualizm i „niewidzialną rękę rynku”.