Kosmopolityzm kontra szowinizmPatriota gospodarczy – czy też konsument aspirujący do miana świadomego i dojrzałego – staje dziś przed nie lada wyzwaniem. W dobie bezprecedensowej globalizacji gospodarczej, rosnących międzynarodowych współzależności, komplikacji tzw. łańcuchów wartości, stwierdzenie, który produkt jest polski, a który nie, coraz częściej graniczy z niemożliwością. O ile względnie łatwo można sprawdzić strukturę własnościową producenta, to co z pozostałymi czynnikami wpływu firmy na otoczenie gospodarcze i społeczne? Jak na przykład traktować polskiego przedsiębiorcę, który produkuje (a więc tworzy miejsca pracy) poza krajem, a podatki płaci na Cyprze, w relacji do jego zagranicznego konkurenta, który wprawdzie wyprowadza większość zysku za granicę, ale lojalnie wspiera budżet Rzeczypospolitej i nad Wisłą też zatrudnia ludzi?Tomasz Geodecki•18 stycznia 2017
Raport Hausnera: Dlaczego potrzebujemy nowej polityki przemysłowejNowa polityka przemysłowa, którą proponujemy w raporcie „Konkurencyjna Polska. Jak awansować w światowej lidze gospodarczej?”, ze względu na nazwę może wywoływać reakcję alergiczną, szczególnie u osób nastawionych wolnorynkowo. Aby uniknąć jałowego sporu, zanim przejdziemy do tego, co i dlaczego proponujemy, krótko o tym, czego nie rekomendujemy. Szczególnie że semantycznie „polityka przemysłowa” odnosi się do konkretnych polityk z okresu II połowy XX w., które dziś są całkowicie anachroniczne. Nie proponujemy, aby państwo występowało w roli właściciela. Nie proponujemy protekcjonizmu gospodarczego i ochrony interesów dominujących grup przemysłowych i pracowniczych.Tomasz Geodecki•09 lipca 2013