Król: Państwo ideologiczneNiewątpliwie najgłębiej wierzącym katolikiem spośród wielkich polityków XX wieku był konserwatywny Charles de Gaulle. Kiedy po raz kolejny w dramatycznej wewnętrznej sytuacji Francji doszedł do władzy, właściwie w rezultacie zamachu, nakazał napisać konstytucję V Republiki. Marcin Król•19 października 2015
Król: Nic nieprzesądzoneWprawdzie kolejne anonsy dotyczące ewentualnego rozkładu głosów w wyborach są podobne, ale jednak odmienne, więc nasz wpływ na wyniki tych wyborów będzie ogromny. To kolejny przykład, że badania opinii publicznej w tej kwestii powinny być zakazane na co najmniej dwa miesiące przed wyborami, bo mylą ludzi. Marcin Król•14 października 2015
Król: Pełzanie pod gruszkami, czyli o nauce bez końcaIleż razy pisałem w różnych miejscach, że stan polskiego szkolnictwa wyższego, zwłaszcza nauki, jest fatalny, skandaliczny, beznadziejny. Teraz zaczyna się kolejny rok akademicki i słyszę, że rozmaite zespoły uczonych, działające w słusznej sprawie, rozmawiają a to z przedstawicielami PiS, a to Zjednoczonej Lewicy w nadziei, że coś zmienią. Marcin Król•30 września 2015
Król: Imigracja i wina ZachoduRozumiemy dramatyczny problem imigracji, chociaż nie wiem, czy rozumiemy go już w Polsce. Ale warto zdać sobie sprawę, że Zachód przez ostatnie sto lat zrobił, co mógł, żeby sobie ten sznur założyć na szyję. Marcin Król•14 września 2015
Król: Głosowanie w demokracjiPonieważ przed nami seria głosowań, warto rozważyć, jakie mamy powody, by w ogóle głosować. Wielu prawników, ale także inne autorytety powiadają, że w demokracji głosowanie jest obowiązkiem obywatelskim. Demokracja to przecież władza nas wszystkich, więc powinniśmy, ba, musimy władzę tę wykonywać. Tyle powiada teoria. Marcin Król•02 września 2015
Zdziecinnienie demokracji. Przed nami dwa miesiące z festiwalem głupotyDemokracja ma wiele zalet. Wszystko w niej jednak zależy od suwerena, czyli społeczeństwa. A ponieważ nie możemy sami znać się na większości problemów politycznych, gospodarczych i społecznych, musimy zdać się na naszych przedstawicieli – polityków. Marcin Król•28 sierpnia 2015
Król: Imigracja i wina ZachoduRozumiemy dramatyczny problem imigracji, chociaż nie wiem, czy rozumiemy go już w Polsce. Ale warto zdać sobie sprawę, że Zachód przez ostatnie 100 lat zrobił, co mógł, żeby sobie ten sznur założyć na szyję. Zacznijmy do Wersalu. Sprawa Bliskiego Wschodu została tam rozstrzygnięta na chybcika i bez zastanowienia. A przecież już po deklaracji Balfoura wielki uczony i umiarkowany syjonista Chaim Weizmann w 1917 r. pojechał na tereny obecnego Izraela. Brytyjscy żołnierze tego legalnego wysłannika swojego rządu przyjmowali z „Protokołami mędrców Syjonu” w rękach. Weizmann znakomicie dogadywał się z księciem Faisalem i wspólnie napisali deklarację przyjaźni izraelsko-arabskiej. Mężowie stanu w Wersalu to zlekceważyli, a mądrego Faisala, żeby mu dać jakąś posadę, zrobili królem Syrii, czyli kraju niearabskiego. Tak zmarnowali wielką historyczną szansę.Marcin Król•26 sierpnia 2015