"Na zawsze Laurence" - recenzja
Dla niesamowicie zdolnego Dolana „Na zawsze Laurence” powinno być lekcją
pokory. Tym razem zwyczajnie przesadził. Nie mając niczego do
powiedzenia w warstwie intelektualnej, zabawił się możliwościami kina, a
ponieważ jak mało który twórca z jego pokolenia czuje erotyczny wdzięk
filmu, ponad miarę wydłuża w „Na zawsze Laurence” sceny seksownej
szarży.