"Z miłości do..." - recenzja
Pauline Kael w klasycznym eseju „Kiss Kiss Bang Bang” dowodziła, że film
nie musi być wielki, żeby podarować nam radość albo wzruszenie.
„Romantyzm kina nie polega na historiach i ludziach, ale także na
dziecinnym marzeniu o spotkaniu kogoś, kto odczuwa tak samo jak my”. „Z
miłości do...” Paula Andrew Williamsa to spełnione marzenie o zbiorowym
wzruszeniu.