Ludzie niepodległości: Zbigniew Religa, chirurg, wizjoner, innowator
Podobno uwielbiał utwór Louisa Armstronga „What a wonderful world”. A przecież światu, w którym żył, daleko było do doskonałości. Najpierw na studiach w Akademii Medycznej w Warszawie, potem w Szpitalu Wolskim, w końcu na salach operacyjnych Kliniki Kardiochirurgii Instytutu Kardiologii w Aninie czy Wojewódzkiego Ośrodka Kardiologii w Zabrzu codziennie spotykał się ze śmiercią, bezsensowną walką, wyrzutami sumienia, rozpaczą.