Młodzi polują na pracę. Nawet z dala od domu
Z danych rządu wynika,
że w I kw. tego roku 2,2 tys. zarejestrowanych
bezrobotnych dostało bon na zasiedlenie poza swoją
miejscowością. To prawie dwukrotnie więcej niż przed rokiem. – Ten wzrost wynika głównie z
oswojenia się ze stosunkowo nową formą
aktywizacji bezrobotnych. Bo bony na zasiedlenie wprowadzono
dopiero w maju 2014 r. Trzeba było czasu, by osoby bez
zajęcia przekonały się do nich na zasadzie
między innymi naśladownictwa. Bo jeśli znajomym
się powiodło dzięki finansowemu wsparciu z
urzędu pracy, to część bezrobotnych
uznała, że też z tego skorzysta. Powstał
efekt śnieżnej kuli – uważa prof.
Elżbieta Kryńska z Uniwersytetu
Łódzkiego.