Wikariak: Urząd istnieje. Teoretycznie
Jest w Polsce urząd, którego
funkcjonowanie jest uzależnione od tego, czy jedna osoba
nie złapie grypy. Nie chodzi o jakąś
małą, gminną czy powiatową
jednostkę. To nie byle jaki urząd –
centralny, odpowiedzialny za nadzór nad rynkiem o
wartości ponad 133 mld zł rocznie. Nazywa się
Urząd Zamówień Publicznych.