Krystyna Kofta: O wolność chodzi, proszę państwa [WYWIAD]
- Kiedy czułam się upieprzona domem, samotna, bez pomocy i zniechęcona,
odkryłam wolność w pisaniu. Pisałam, gdy miałam trochę wolnego, w
SZCZELINACH CZASU. Te szczeliny są bardzo ważne, w tamtych czasach
przenikała przez nie wolność. To szczeliny w żelaznej kurtynie. Z
upadkiem Peerelu, o którym piszę w ostatniej książce, na powrót
odzyskaliśmy wolność. Dzisiaj jesteśmy w tej wolności tak mocno
osadzeni, tak do niej przyzwyczajeni, tak jej pragnęliśmy, że wydaje się
oczywista i dana nam raz na zawsze. A tak nie jest. Jednak myślę, że
większość z nas nie da jej sobie odebrać - mówi Krystyna Kofta w
rozmowie z Agnieszką Fedorczyk.