Kasprzycka: Sędziowie schodzą z barykady
Nie po to straciłem tydzień, stojąc pod sądem wieczorami, żeby otrzymać w
zamian polityczny deal z Adrianem. "Teraz nikt Was nie obroni”, „Czuję
się oszukana i upokorzona”, „Na drugi raz będzie pusto na ulicach. Co za
mięczaki” – to tylko kilka z masy emocjonalnych komentarzy, które
wysypały się wczoraj w stronę Sądu Najwyższego.