Radosny seks to rzadkość. Ludzie są raczej smutnymi zwierzętami
KSIĄŻKA | Ironia tej książki – a nie jest to ironia prześmiewcza – kryje się w
tym, że ludzie są raczej smutnymi zwierzętami. Radosny seks to rzadkość,
podobnie zresztą jak miłosne oddanie. Podglądacz, raz podjąwszy swoje
brzemię, nie może albo nie umie się już wycofać. W związku z tym cierpi
straszliwe katusze, świadkując z reguły niezmierzonym pasmom nudy,
wstrętu, frustracji, upokorzenia i osamotnienia, które stają się
udziałem jego gości. Sam popada w związku z tym w depresję, ewentualnie
dostaje ataków szału na widok klientów wycierających łapy z majonezu (i
nie tylko majonezu) w czyściutkie poszewki i prześcieradła. Satyryk nie
wymyśliłby lepszej puenty.