Urzędniczy młyn do prawa: O młynku, który czasem zostaje ekspresem
Najpierw jest wielki szum: konferencje prasowe, reportaże w mediach, zapowiedzi wielkich zmian w prawie, żeby ulżyć ludziom. Potem projekty – nawet bardzo potrzebnych – ustaw lądują w szufladach. Czy musimy albo uchwalać prawo ad hoc, albo w niekończących się procedurach? Nie ma nic pomiędzy?