Włamanie do Instytutu Pileckiego w Berlinie to może być dopiero początek [OPINIA]
Włamanie do siedziby Instytutu Pileckiego w Berlinie, o którym napisaliśmy w serwisie Gazetaprawna.pl, wpisuje się w serię podejrzanych akcji wymierzonych w Polskę, których ślady prowadzą na Wschód. Przypomnijmy: do placówki na początku roku, nocą, wtargnął zamaskowany mężczyzna, który wyraźnie czegoś szukał. Zrobił bałagan. Zanieczyścił toaletę. I odszedł z komputerem, który należał do pracownika zajmującego się kwestiami wschodnimi. Między innymi Ukrainą. Nie połasił się na żaden inny wartościowy sprzęt elektroniczny, który mógł ze sobą zabrać. Poza konkretnym komputerem nie wziął nic cennego. Mimo że – jak relacjonują nasze źródła – mógł swoim najściem zarobić znaczną sumę pieniędzy.