Ugoda sądowa zamiast procesu i
wyroku
Sąsiedzi, z którymi
pokłóciliśmy się o błahą
sprawę, zgłosili ją w końcu do sądu.
Narazili w ten sposób na koszty i siebie, i nas. Nie
chcemy się procesować, oni też już
żałują, że sprawy zaszły tak daleko.
Słyszałam, że jeszcze możemy
dojść do porozumienia na drodze ugody sądowej.
Czy można skorzystać z niej w każdej chwili? Z
jakimi kosztami musimy się liczyć? Czy ugoda jest
łatwiejszym sposobem rozwiązania trwającego od
lat konfliktu - pyta pani Teresa