Parafianowicz: Martwa Unia
Gdy czekaliśmy na stanowisko Komisji
Europejskiej oceniające stan polskiej demokracji, drugie
miejsce w wyborach prezydenckich w Austrii
zajął brunatny Norbert Hofer. W tym samym
czasie Angela Merkel składała wizytę
w Turcji, próbując reanimować
porozumienie z Ankarą – nazwijmy to umownie
– o zatrzymaniu fali uchodźców
szturmujących UE. W tle kolejne sondaże
brytyjskie wskazujące, że siły
zwolenników i przeciwników pozostania
w Unii zaczynają się wyrównywać. Na
dokładkę w niedzielę dotarły
wieści z Cypru, na którym wzmocnili się
prawicowi radykałowie z partii ELAM, która
jest ściśle powiązana z greckim
neonazistowskim Złotym Świtem. Wcześniej
w Helsinkach rząd stworzyli skrajnie prawicowi
Prawdziwi Finowie, a w Danii swoje wpływy
umocniła Partia Ludowa o podobnym obliczu.
W RFN o władzy marzy Alternatywa dla Niemiec,
a we Francji prorosyjska Marine Le Pen. Taki jest obraz
Wspólnoty w dniach naszej narodowej debaty
o tym, czy Polska jest w unijnym standardzie
demokracji, czy też nie i czy powinniśmy
się przejmować połajankami komisarzy.