Klinger: Szkoła i nowe problemy
Kiedy przygotowywałam się do
posłania dziecka do pierwszej klasy,
przeprowadziłam rozmowy z nauczycielami wychowania
wczesnoszkolnego. I zapadła mi w pamięć jedna
rzecz, którą wszyscy powtarzali: coraz więcej
obecnych dzieci ma dwie lewe ręce. Idą do
szkoły, a nie umieją wiązać butów.
Nie wiedzą, jak się posługiwać nie tylko
nożem, lecz także mają kłopoty z
widelcem. Nie umieją wycinać. I mają
słabe dłonie, na tyle słabe, że w
połowie lekcji trzeba przerwać pisanie, bo
narzekają, że bolą ich nadgarstki i palce.