Król: Dworki albo kurniki, czyli wakacje w kraju
Jeżeli ktoś decyduje się na spędzenie urlopu w Polsce, to staje przed trudnym wyborem. Uznajmy, że nie chcemy jechać do Zakopanego lub Sopotu, ale gdzie indziej. Wtedy okaże się, że albo można wybrać dworek ze spa za minimum 300 złotych za dobę, a nawet do 800 zł, albo agroturystykę z łazienką na korytarzu, bez dostępu do internetu z dwoma łóżeczkami za 20 – 30 zł za dobę. Między tymi dwiema ofertami są tylko bardzo nieliczne. Podobnie jest zresztą z hotelami w większych miastach. Na przykład w pięknej Bydgoszczy przyzwoitego hotelu poniżej 200 zł za noc się nie dostanie.