Kasprzycka: Demontaż państwa metodą „na trybunał”
Wydawało się szokujące nieprzyjmowanie ślubowania od sędziów wybranych zgodnie z prawem, a przyjmowanie od tych, którzy wskoczyli na ich miejsce. Sądziliśmy, że nie zdarzy się już nic szytego grubszymi nićmi niż zlekceważenie wyroków Trybunału Konstytucyjnego i odmowa ich publikacji. Że nikt nie wpadnie na pomysł mianowania prezesów sądów przez niczym nieskrępowanego ministra sprawiedliwości. Nie mieściło się w głowie ułaskawienie b. kierownictwa CBA przed prawomocnym skazaniem. A jednak jeszcze wiele rzeczy będzie musiało się w naszych głowach zmieścić.