Polska psychiatria ma się coraz gorzej. „Pracujemy pod presją. W lęku o bezpieczeństwo pacjentów, ale także o swoje” [WYWIAD]
- Proszę sobie wyobrazić taką sytuację: w oddziale, który jest
przeznaczony dla 35 pacjentów, jest ich niemal 50. I każdego dnia
przyjeżdżają karetki na sygnale przywożące kolejnych młodych ludzi. Same
stany ostre: próby samobójcze, ciężkie depresje, psychozy, stany
pobudzenia.. Trzeba przyjąć. Jakoś im pomóc. Tylko jak? - mówi Agnieszka
Dąbrowska, lekarz specjalista w dziedzinie psychiatrii dorosłych oraz
psychiatrii dziecięcej, psychoterapeuta.