Szczepionki nie dla adwokatów, czyli odmienne standardy na wojnie z wirusem [OPINIA]
Dziś w wiadomościach przeczytałem, że prezes Naczelnej Rady Adwokackiej rozmawiał z wiceminister zdrowia w sprawie programu szczepień adwokatów i aplikantów. Za sukces uznać należy to, że pani wiceminister znalazła czas na rozmowę z przedstawicielem adwokatury. Porażką jest jednak to, że resort nie widzi powodów, by zakwalifikować adwokatów do tej jednej grupy szczepień z sędziami, prokuratorami i pracownikami sądów. Porażką resortu oczywiście – by było jasne.