Nie wolno wpuszczać zbyt wielu narciarzy na stok
Prawdą jest, że nie wszystkie
ośrodki narciarskie zdołały się
naśnieżyć przed sylwestrem. Taki mamy klimat.
Jasną konsekwencją tego był tłok na tych
stokach, na których sztuczne naśnieżanie
się udało – opowiada pan Adam. – Nie
rozumiem jednak, dlaczego w ośrodku, w którym
byłem, rano i wieczorem krzesełko
jeździło dość szybko, zwalniało
natomiast, gdy ludzi było najwięcej, tak że na
dole tworzyły się kolejki. Uważam, że
obsługa wyciągu powinna robić wszystko, by
wywieźć klientów jak najszybciej do góry.
A oni postępowali jakby na opak. Dlaczego – pyta
nasz czytelnik