Andrysiak: Uberyzacja gospodarki. Czy chcesz cierpieć w imię wolnego rynku?
Zachwycać się uberyzacją
gospodarki to jak świętować własną
śmierć. Przedsiębiorcę wymiecie z rynku
firma z minimalnymi kosztami, pracownik bez umowy
skończy z nosem wlepionym w smartfon, oczekując
jakiegokolwiek, choćby najmniejszego, zlecenia. Co
gorsza, uberyzacja to naturalna konsekwencja zglobalizowanego
wolnego rynku. Może więc trzeba spojrzeć na
ten problem inaczej: czy musimy się do tych zasad
dostosować, czy je zanegować i zmienić? Innymi
słowy: system jest dla ludzi czy ludzie dla systemu?