Szczepańska: „Ktoś się z panią skontaktuje” [OPINIA]
Wiadomo, że do szpitala najgorzej trafić w piątek. W weekendy
nic się tam nie dzieje, można liczyć co najwyżej na ustabilizowanie
stanu pacjenta, ale niczego się człowiek nie dowie, trzeba czekać do
poniedziałku. Bo w weekendy większość komórek nie pracuje. Okazuje się, że na test w kierunku koronawirusa też najgorzej trafić w piątek. Bo testy zwykle wykonuje się w szpitalu, a w weekendy… No właśnie.