Kryszkiewicz: Łukasz Piebiak kontra Piotr Schab [OPINIA]
Można stwierdzić, że spora część
postępowań dyscyplinarnych jest wytaczana w myśl zasady: dajcie nam
sędziego, znajdziemy na niego delikt. Chyba nie da się lepiej podsumować
półrocznej działalności obecnego rzecznika dyscyplinarnego sędziów oraz
jego zastępców. Słowa te jednak zostały wypowiedziane prawie pięć lat
temu. Ich autorem jest zaś nie kto inny, jak sam wiceminister
sprawiedliwości Łukasz Piebiak. A przytaczam je dlatego, że w zeszłym
tygodniu środowisko sędziowskie zelektryzowała wiadomość o tym, że
rzecznik dyscyplinarny postanowił wszcząć postępowanie wobec sędziego,
który uniewinnił żonę prezydenta Poznania. Uznał bowiem, że przy okazji
wygłaszania uzasadnienia sędzia strzelił sobie manifest polityczny, czym
uchybił godności urzędu i sprzeniewierzył się zasadzie apolityczności.