Sikora: W teatrze Zdrowie wystawiają "Grę pozorów"
Polskiemu państwu nie brakuje
doświadczenia w tym, jak budować fikcyjne poczucie
równości. Jest całkiem pokaźne, bo
zdobywane przez lata pozostawania w systemie słusznie
potępianym. Ale jest coś frustrującego w tym,
że po 26 latach życia w wolnym kraju aparat
administracyjny uparcie każe swoim obywatelom
wierzyć, że równo znaczy sprawiedliwie. Nie
chodzi o pensje, mieszkania, żłobki i
edukację. Nie chodzi też o napychanie
żołądków. Ale o dostęp do leczenia.