Syndrom czwartego piętra. Tak wygląda starość w bloku bez wind
To się nie dzieje z dnia na dzień,
to proces. Minie wiele czasu, zanim staniesz się
więźniem. Wcześniej zaczynasz być
niewidzialny. Wycofujesz się z aktywności, z
towarzyskich pogwarek przed blokiem. Tego nikt nie
zauważa. Zostajesz sam w pustym mieszkaniu na czwartym
piętrze. Równie dobrze mógłbyś
się znajdować na bezludnej wyspie.