W samorządach trwa wojna o pieniądze ze śmieci. Nie pierwsza i nie ostatnia
Protesty, listy otwarte. Przerzucanie się
pretensjami. Groźby. Wojna trwa. Stawka jest niebagatelna
– śmieci. To dziś nie tyle śmierdzący
ból głowy, ile produkt, na którym się
zarabia. I jeśli nawet wydziela nieco nieprzyjemnej woni,
liczy się zasada „pecunia non olet”