Trochę o nowym Mercedesie A200
Eksperci donoszą, że nasze dzieci to mięczaki – ich
mięśnie mają konsystencję purée ziemniaczanego, nie odróżniają piłki
lekarskiej od piłki do metalu i są święcie przekonane, że „skok przez
kozła” to nowa lektura szkolna. Badania przeprowadzone przez AWF
dowodzą, że współczesny 10-latek utrzymuje się w zwisie na drążku
najwyżej osiem sekund, podczas gdy my za młodu mogliśmy to robić na
trzepaku pod blokiem przez całą dobę. I wyłącznie wrzeszcząca „Obiad!!!
Do domu!!!!” z trzeciego piętra matka była w stanie sprawić, że kurczowy
uścisk puszczał. Nasze potomstwo ma słabsze wyniki w bieganiu i
skakaniu niż my, gdy byliśmy w ich wieku. Prawdopodobnie nawet dzisiaj
będziecie w stanie zrobić więcej pompek niż wasz nastoletni syn. Zresztą
niewykluczone, że jedyna pompka, jaką zna, to ta od roweru. Oczywiście
pod warunkiem, że jest hipsterem. Bo w przeciwnym wypadku nie wie nawet,
co to rower.