Szahaj: Rower a niechęć do kapitalizmu
Nie lubię hummerów. I nie znoszę SUV-ów. Po prostu nie przepadam za autami, które gabarytami przypominają czołgi. Lubię za to rowery. Ale nie chodzi w tym tekście o moje sympatie czy antypatie, lecz o stan polskiego społeczeństwa oraz kultury. Pretekstem do jego napisania stały się badania, które przeprowadzono na zlecenie „Gazety Wyborczej”. Okazało się, że większość mieszkańców miast życzy sobie ograniczenia w nich ruchu samochodowego oraz bardzo życzliwie odnosi się do budowy ścieżek rowerowych.