Lewestam: Moralne niepokoje dziecioroba
Na wstępie mojego listu chciałabym
zaznaczyć, że bez względu na to, co powiem za
chwilę, nie pragnę zguby swoich dzieci. Wręcz
przeciwnie, nawet je lubię. Lubię je w zasadzie
bardzo, tak bardzo, że każdy, kto jest ślepy
na ich niewątpliwy geniusz, zniewalającą
aparycję i urzekającą osobowość,
wydaje mi się godnym współczucia matołem.