W Polsce nie płacimy za pomoc
ratowników GOPR
W okresie świąteczno-noworocznym
codziennie słyszeliśmy o ludziach, którzy
ginęli w Tatrach. Kolejnych górskie pogotowie
sprowadzało na dół, bo nie potrafili sami
poradzić sobie w trudnym terenie. Wychodzili w
góry, bo była słoneczna pogoda, natomiast
zupełnie nie zwracali uwagi na to, że warunki na
szlakach są bardzo ciężkie. Wielu z nich,
choć zapewne nie wszyscy, sprowadzało na siebie
zagrożenie przez własną
niefrasobliwość. A potem oczekiwali pomocy. Za
tę pomoc, jak rozumiem, płaci państwo, czyli
my, podatnicy. Czy nie należałoby
obciążyć kosztami tych nierozważnych
turystów? W innych krajach płaci się za akcje
ratownicze, a ludzie ubezpieczają się,
wychodząc w góry - pisze pan Zenon