Woś: Uważajcie na „doktrynę sztucznego wzrostu”
Czy wielkie spowolnienie zachodnich gospodarek po 2008 r. właśnie się
skończyło? Patrząc na słupki wzrostu gospodarczego za ubiegły rok, można
śmiało postawić taką tezę. Niemcy wyszli z dołka już parę lat temu.
Amerykanie też. Teraz również Francja, Wielka Brytania, Włochy,
Hiszpania czy nawet Japonia zaliczyły solidny wzrost PKB w okolicach 2
proc. Czasem nawet 3 proc. Z tym już da się żyć.