Gdy pies pogryzie psa, odpowie właściciel
Mój Azorek został zaatakowany przez
innego czworonoga. Tamten hasał sobie po podwórku
bez smyczy i kagańca. Właściciel beztrosko z
kimś rozmawiał. Wystarczyła chwila, by Azor
został poturbowany i pogryziony. Właściciel
agresora uciekł, nie udzielając żadnej pomocy.
Na szczęście na podwórku była
sąsiadka, która szybko zawiozła nas do
weterynarza. Ten opatrzył zwierzę, ale
zostawił go w klinice – stan Azora jest na tyle
poważny, że potrzebna jest operacja. Czy mogę
coś zrobić, jeśli wiem, kim jest
właściciel – pyta pani Iwona