Pitera: boję się, że dopiero duża afera pozwoli uregulować lobbing
“Okiełznanie nieformalnego i niejawnego wywierania wpływu na proces
legislacyjny, który niesłusznie nazywa się u nas "lobbingiem", to
najważniejsza niezałatwiona sprawa, jeśli chodzi o stanowienie prawa w
Polsce. Dziś, tak jak jesienią 2009 r., gdy wybuchła afera hazardowa,
nie mamy wiedzy o tym kto i jak komunikuje się z ministrami, urzędnikami
czy posłami” - oceniła Pitera w rozmowie z PAP.