Zamykamy spółkę jawną. Nie można zapomnieć o likwidacji działalności
Od 1978 r. prowadzę własną
firmę, którą reprezentuję wspólnie
z żoną. Od 2000 r. działa ona w formie
spółki jawnej. W tym samym czasie wniosłem
jako aport do firmy własną
nieruchomość, wyposażenie i środki
trwałe, sfinansowane z pieniędzy wspólnych
– moich i żony – napisał pan Jacek. Z
uwagi na podeszły wiek oraz brak dzieci nasz czytelnik
od dwóch lat stara się zmniejszyć
wartość księgową firmy i
jednocześnie ją sprzedać lub
wydzierżawić zakład albo
nieruchomość. – Nie mam siły dalej
prowadzić biznesu, więc zastanawiam się, jak
mogę zlikwidować spółkę, żeby
nie mieć później z niczym
problemów.