Bodnaryzacja prawa to gwałt na logice
Znają państwo tę sztuczkę z obrusem? Polega ona na tym, że trzeba jednym szybkim pociągnięciem za materiał wyciągnąć go spod ustawionej na stole zastawy. Jak się uda, wszyscy klaszczą. Jak nie – trzeba się liczyć z tym, że cała zastawa idzie do kosza, z wieczorowych sukni ściera się zupę, a z dywanu czerwone wino. W efekcie zamiast aplauzu są krzyk dezaprobaty i masa sprzątania. 12 stycznia taką sztuczkę postanowił wykonać minister sprawiedliwości prokurator generalny Adam Bodnar.