Kto był prezesem spółki, ten odpowie za jej długi
Ministerstwo Finansów
systematycznie ostrzega przed skutkami udostępniania
swoich danych osobowych dla celów cudzej
działalności. Skala zjawiska poraża:
tysiące osób wplątanych w
przestępczość i z gigantycznymi długami
wobec fiskusa. Spory udział w tej grupie mają
fikcyjni członkowie zarządów spółek
z o.o., którzy nie mając pojęcia o tym, co
dzieje się w firmach, nie zgłaszają
wniosków o upadłość we
właściwym terminie, a potem próbują
tłumaczyć, że nie było w tym ich winy.