Rozwód z orzeczeniem o winie jest korzystniejszy dla opuszczonego
Pani Katarzyna dobiega
czterdziestki, ma dwoje dzieci. Do niedawna miała
poukładane życie i męża, teraz jednak on
poznał młodszą, zakochał się,
spodziewa się z nią dziecka. Żąda
rozwodu, jak najszybciej i bez orzekania o winie.
Argumentuje, że to przyspieszy sprawę w
sądzie, nie będzie konieczności składania
aż tylu zeznań, powoływania
świadków. – Zastanawiam się nad takim
rozwiązaniem, ale czy rozwód bez orzekania o winie
nie pociągnie konsekwencji, jakich dziś nie
potrafię przewidzieć? – pyta
kobieta.